top of page

Ryzyko utraty kontroli nad Al jest oczywiste.

Jeszcze kilka tygodni temu opowiadałem się za wykorzystaniem sztucznej inteligencji jako narzędzia w dyplomacji i polityce międzynarodowej. Dziś podchodzę do tego coraz bardziej sceptycznie. Al jest niewątpliwie ważnym krokiem w kierunku przyspieszenia rozwoju technologicznego ludzkości. Sztuczna inteligencja już niedługo będzie w stanie samodzielnie tworzyć nowe technologie i udoskonalać te już istniejące. Roboty-pojazdy, modele językowe ChatGPT ewoluują w kierunku autonomicznym Al, humanoidalne roboty lub nasze autonomicznie działające klony w Metaverse są kwestią najbliższych kilku lat. Technologie, które w swojej złożoności były niewyobrażalne jeszcze pięć, dziesięć lat temu, ale które mają też jeden wspólny mianownik: sztuczną inteligencję.


Ryzyko utraty kontroli nad Al jest oczywiste. Przestrzega przed tym Elon Musk, jeden z założycieli OpenAl i twórca xAI, a także inni przedsiębiorcy z branży wysokich technologii. Należy się zastanowić, czy wprowadzenie Al jako narzędzia dyplomacji i polityki międzynarodowej nie doprowadzi z czasem do nadmiernej racjonalności pozbawionej czynników emocjonalnych i historycznych, które współkształtowały dotychczas stosunki między narodami. Sztuczna inteligencja przejmująca kontrolę nad stosunkami międzynarodowymi może wciąż brzmieć jak science fiction, ale powinniśmy działać, zanim będzie za późno.


Dlaczego nie rozważyć globalnego paktu lub przynajmniej paktu świata zachodniego, aby zakazać Al w stosunkach międzynarodowych?
 
Marcin Król
Kierownik Działu Europy Zachodniej, Departament Polityki Europejskiej, Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP

16 wyświetleń0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie
bottom of page